środa, 28 września 2016

Kamena Vourla i Lichadonisja-zapomniany raj


O miejscowości Kamena Vourla słyszałam wiele razy , najczęściej od mojej greckiej teściowej i rodziny mojego męża .Ale jakoś nigdy nie było okazji odwiedzić tego miejsca, chociaż wiele razy się
je mijało ale  bez jakiegoś specjalnego żalu ,  a że ów zakątek jest ulokowany jakiś 2 godziny od Aten, to w zasadzie  żadna atrakcja , aleeee?





W tym roku natrafiłam na artykuł mówiący o mało znanych miejscach w Grecji, które są watrę zobaczenia , chodziło o Lichadonisia zwane jako Seszele Europy !!! i na dodatek żyją tu na wolności foki ?!..... Uwielbiam takie miejsca !!! dzikie , nie uczęszczane  przez turystów !!!, taki zapomniany raj , który leży jakiś 20 minut drogą morską od wspomnianej miejscowości.

Cała nasza wyprawa była nie zwykła . Zacznijmy od tego że GPS poprowadził nas przez małe wioski wysoko w górach , jedną z tych wiosek była Thiva , miejsce urodzenia mitycznego Herkulesa . No cóż nawet jeśli od  czasów Herkulesa  minęły wieki to tam dalej było bardzo "surowo" jakby w koło nie było napisów "archeology place" nikomu by chyba na myśl nie przyszło że to takie ważne miejsce !

Po 2 i pół godzinie dotarliśmy do Kamena Vourla , jak pięknie !!! to były chyba pierwsze słowa jakie mi przyszły na myśl . Zielone wzgórza , lazurowe morze , piękny biały kościółek , zadbane chodniki , piękna plaża pokryta drobnym białym żwirkiem .

Miejsce to było turystyczną mekką Grecji lat 70/80 kiedy  turystyka nie była rozwinięta do takich rozmiarów jak teraz . Dziś Kamena Vourla (w wolnym tłumaczeniu spalone sitowie ) dalej gości turystów ale czasy jej świetności dawno już minęły . To co jest istotne to to że  miejscowość ta  jest bardzo znana z jej ciepłych źródeł , które są swoistym naturalnym spa , tym że ceny różnią się diametralnie od reszty Grecji ,i tym że  słychać ty przede wszystkim języki słowiańskie takie jak Czeski , Polski i Rosyjski . Ale przede wszystkim tym że można stąd przepłynąć do Lichadonisia , czyli do wspomnianych Seszeli Europy .


Tak dla formalności Lichadonisia to kompleks 15 bezludnych wysepek usytułowanych pomiędzy wyspą Evia a Kamena Vurla .Dopłynąć można tam tyko łodzią i trwa to jakiś 20 minut drogą morska ze wspomnianej miejscowości . Największą wyspą z Lichadonisia  jest wysepka Mamoli . W latach 60-tych i 70-tych była małą rybacką osadą po której zostały tyko ruiny domów. Rybacy którzy tu kiedyś mieszkali pozostawili swoje domostwa na rzecz życia w większym mieście , i trudno im się dziwić .Dziś wysepka to raj dla turystów a szczególnie dla miłośników nurkowania i dzikiej przyrody . Następna wysepka jest Strongili (w wolnym tłumaczeniu okrągła) znajduje się tu latarnia
morska zbudowana w 1870 roku , i duża piaszczysta plaża  zorganizowana na potrzeby turystów .

Nie daleko Lichadonisia a w zasadzie w okręgu kompleksu można dostrzec zatopiony wrak z czasów drugiej wojny światowej , dokładnie z 1943 roku , wrak ten ma około 30 metrów długości , i 15 szerokości , i jest jedną z atrakcji Lichadonisia .

Mnie osobiście urzekło to miejsce , piękne dzikie nie  okiełznane błękitne oczy Posejdona .
 Klikajc na link wspomagasz autora four stars hotel in Corfu , No Name café-bar Pagrati 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz