wtorek, 12 września 2017

Lukanikos i bezdomne zwierzęta w Grecji

W Grecji jest mało bezdomnych psów , większość z nich można spotkać  na placach takich jak główny plac Aten, Syndamga .Tu właśnie mieszkał jeden z najodważniejszych i najsłynniejszych psów w historii  Grecji. Nazywano go Lukanikos , Luka , śpiewano o nim piosenki , reporterzy z całego świata przyjeżdżali zrobić o nim reportaż a magazyn TIME ogłosił Luke człowiekiem roku ! A media nazwały go "Protest Dog"



Jego historia zaczęła się w 2008 roku kiedy to  w Atenach wybuchły zamieszki na tle politycznym. Wtedy to w Internecie zaczęły pojawiać się zdjęcia i filmy o wyczynach tego niesamowitego psa . Zawsze był po stronie protestujących ludzi, bronił  i pomagał domagających się swojej  racji ludziom.Będąc agresywnym w stosunku do policji  często narażając swoje życie.

Gdy Lukanikos został człowiekiem magazynu TIME poszłam pogratulować gwieździe, i jak na gwiazdę przystało miał on obstawę w postaci trzech pilnujących go studentów. W krótce po tym Luka zaczął podupadać na zdrowiu , i w rezultacie skończył swoją karierę i został adoptowany. Żywota dokonał 10/10 2014 w kochającym go domu .



Między innymi po przez pamięć dla tego niesamowitego psa ludzie dbają o psy na placu  Syndagma , nie są one wychudzone i zabiedzone , a w wielu miejscach na chodnikach i w parkach można zobaczyć miseczki z woda i jedzeniem.
 

W Grecji jest sporo bezdomnych  kotów  ale i one w dużej mierze nie głodują . Na ulicach często można zobacz swoiste hotele dla kotów i pełne miseczki jedzenia. Wielu właścicieli sklepów i firm adoptuje koty które następnie pełnią role maskotek  firmy.


Jednym  z takich kotów jest bezdomny kot Pipis który znalazł prace i jako tester kocich pokarmów w pet-shopie na  dzielnicy której mieszkam. Wkrótce potem zasłynął jako maskotka sklepu i żyje sobie tam bardzo dostatnie. Kiedy przychodzę do pet-shop-u i widzę jak grubiutki Pipis śpi na ladze lub na akwarium , zazdroszczę mu jego jakże wygodnego życia.



Niestety nie wszystkie zwierzęta w tym kraju mają się tak dobrze. Ze względu na wysoką temperaturę i jest tu dużo groźnych bakterii które są przyczyną śmierci wielu małych kociąt.Niestety przeżywa tylko jedna trzecia miotu i to nie zawsze. Mimo że  prawo w Grecji chroni zwierzęta, za znęcanie się nad zwierzętami grozi do 30 tyś grzywny i do 2 lat więzienia. Niestety są i tacy zwyrodnialcy którzy trują te bezbronne istoty , a winowajcę jest trudno znaleźć.

Klikając w link wspomagasz autora hotel in Corfu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz